Jak myślicie będzie happy end?
:( wróciłem z zajęć wcześniej wpadłem na pomysł żeby przygotować kolację, wino, świeczki... wszystko specjalnie dla Niej... wiedziałem że chce mi coś powiedzieć, miała napisać lecz nie udało się jej. Nie miała czasu... napiszę dokładnie kiedy zbiorę siły krok po kroku jak było... w kilku słowach przygotowałem kolację w pokoju kilka świeczek... nastrój no i oglądaliśmy sobie film... "śniadanie do łóżka" ... fajnie było jak była tak wtulona kiedy fim sie skończył zapytałem się co chciała napisać... nadzieja umiera ostatnia jakoś do mnie jeszcze to nie dociera... na koniec zaczełem pytać co chciała napisać... kiedy unikała tego tematu wiedziałem że jest źle lecz chciałem mieć to za sobą... powiedziałem pewnie chcesz abyśmy byli przyjaciółmi tylko... subtelnie zakiwała tylko główką :( łzy pojawiły się w moich oczach odebrało głos... jednak miałem nadzieję do końca że może jednak da mi szansę... nie zależy mi na jej ciele, buziakach ja ją po prostu kocham... kocham kiedy jest blisko, kocham kiedy czuję jej dotyk, kocham dotykać jej dłonie... po prostu kocham ją... łzy płynęły i płyną mi jak oszalałe...porozmawialiśmy chwilę po czym chciałem być już tylko sam...teraz piszę ten post i zaraz wracam... wracam tam gdzie mam jakie kolwiek związane w Anią wposmienia... jak tylko odwiozłem ją do domu... pojechałem tam gdzie ją tylko poznałem... nie wiem czemu ale zatrzymałem się dokładnie tam gdzie pierszy raz z Nią rozmawiałem i tańczyłem pod gołym niebem... niebo było śliczne jak tego dnia, jak dnia kiedy jechałem na przeszczep i dziś... szkoda że tylko niebo :(
teraz dopijam wino którego nie wypiliśmy i ruszam w miasto :( chociaż by nie wiem co się stało, jeśli nie wrócę... mam nadzieje, że kiedyś to przeczyta i miło wspomni te chwile... ja straciłem sens, straciłem chyba wszystko co możliwe... oddałbym wszystko by tylko móc przytulić ją... ja po prostu Kocham Cie...
Swoje uczucie pieczętuję deszczem łez który teraz potokami płynie po mojej twarzy... już nigdy nie chcę kochać.... nigdy!!!!!!!!!
[19555] | Strona Główna
[4] | Lista odwiedzin | [Dodaj swój wpis do listy odwiedzin ]
![]()
Mam na imię Mariusz...mam 22 lata.... aktualnie jestem zmuszony przerwać karierę zawodową... oraz szkołę (studia) ponieważ walczę z białaczką... niedługo mam nadzieję że moja walka się zakończy...
2011
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Kwiecień
Marzec
Luty
2006
Grudzień
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Strona grupy paramilitarnej którą prowadzę ;)
Blog Sylci ;)
prezes88
Moje życie się zmieniło odzyskałem bloga którego dawniej założyłem...